﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”> 
<title_article=”Tomasz z Łukaszem idą głosować”> 
<author_1=”Maciej Zawada”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1952">
<month="10">
<date=”1952-10-26”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Łukasz: A ja wam, Tomaszu, dowiodę, że to nie tylko tak wychodzi, ale że tak jest. Bo żeby Polska była niepodległa, musi być pod każdym względem silna i niezależna od amerykańskich i hitlerowskich napastników.
Wrzesień 1939 roku nie powtórzy się nigdy, właśnie dlatego się nie powtórzy, że mamy serdecznych przyjaciół w ZSRR, w NRD, w Chinach, w Czechosłowacji, w Bułgarii, na Węgrzech, że razem z nimi stanowimy siłę nie do pokonania, siłę która najwyższego dobra narodu strzeże jak źrenicy oka. Teraz jesteśmy silni jak nigdy przedtem.
Tomasz: No tak, nie przeczę...
Łukasz: A i widzi mi się, Tomaszu, żeście szybko zapomnieli o tym, jak nasza wieś była przeludniona i nędzna. Jak ludzie wędrowali za pracą od dworu do dworu albo na saksy.
Gdzie to chłop polski swego potu, swojej krwi i łez nie ocierał! Czyich to pól, prócz swego własnego, nie zorywali, na czyich szosach kamieni nie łupał! Czy takiej przyszłości pragniecie dla Polski, dla waszych dzieci, Tomaszu?
Tomasz: Kto tego może chcieć, sąsiedzie? Ja tylko myślałem...
Łukasz: Myśleliście, ale wiedzcie, że to wróg podszeptuje wam gadki o drugiej liście. Wy o tym nie wiecie, że są jeszcze szubrawcy — byli obszarnicy i fabrykanci, spekulanci i kułacy, którzy by chcieli pohańbić ojczyznę, byleby tylko mogli pasożytować na cudzym. Marzą jeszcze o czasach taniego wyrobnika i bezrobocia, bo oni na tym żerowali. Ale te czasy skończyły się na zawsze i nigdy już nie wrócą!
Tomasz: Prawdę mówicie, Łukaszu.
Łukasz: Program Frontu Narodowego jest za pokojem, za niepodległością, za rozwojem przemysłu i rolnictwa, za oświatą. Pragnie tego i robotnik, i chłop, i uczony, i partyjny, i bezpartyjny. Bo szczęścia całego narodu pragnie każdy uczciwy Polak. Komuż w takim razie byłby potrzebny inny program, druga — jak powiedzieliście — lista. Taka druga lista zdałaby się wrogom narodu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>
 
